Fondant czekoladowy - lava cake w wersji fit bez glutenu
Kochani,
wydawałoby się, że ten deser jest jak zakazany owoc w naszej diecie, ale w rzeczywistości nie ma w nim żadnych niedozwolonych składników! Ma tylko 253 kcal, nie zawiera glutenu i w smaku nie różni się od oryginału! Dlatego śmiało możecie go przygotować np. na Dzień Chłopaka, niezależnie od tego, czy Wasza druga połówka jest na diecie, czy nie (chociaż przygotowany bez okazji smakuje równie pysznie ;-).
Makro jednej porcji: 253 kcal/B:5,72g/W:14,08g/T:19,5g
Czas przygotowania: 30 min.
Składniki na 5 fondantów:
- 100 g gorzkiej czekolady o dużej zawartości kakao (1 tabliczka)
- 50 g masła (można zastąpić olejem kokosowym)
- 2 jajka
- 4 łyżki cukru kokosowego (można zastąpić innym słodzidłem, np. ksylitolem)
- 1 łyżka mąki jaglanej (może też być inna "zdrowsza" mąka)
- szczypta soli
- ulubione owoce np. maliny
Składniki na różową posypkę (zainspirowane Kuchnią Lidla):
- wiórki kokosowe
- sok z buraka
Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni C. Czekoladę połamać na kawałeczki i roztopić w kąpieli wodnej razem z masłem. Wymieszać na gładką masę i zdjąć z ognia, pozostawić do ostygnięcia.
W osobnej misce lekko zmiksować albo wymieszać trzepaczką jajka, cukier i sól (nie ubijać). Dodać mąkę i ponownie wymieszać. Dodać masę czekoladową, wymieszać i przelać do foremek. Ja polecam silikonowe foremki,np. w kształcie serduszek. Nie trzeba ich dodatkowo smarować tłuszczem przed wlaniem ciasta, bo po upieczeniu, ciasto idealnie od nich odchodzi. Jeżeli macie inne foremki to lekko wysmarujcie je tłuszczem i obsypcie kakao.
Ciastka wstawiamy do piekarnika na ok. 8-9 minut (ciasto powinno się lekko ściąć od góry). Jeżeli chcecie aby były płynne w środku, najlepiej zaserwować je zaraz po wyjęciu z piekarnika, np. z gałką lodów i owocami.
Najlepiej przechowywać w lodówce. Niestety jeszcze nie wiem dokładnie do ilu dni można je trzymać, bo u mnie znikały po maksymalnie 2 dniach (co i tak było wyczynem, żeby nie zjeść jednego dnia wszystkich). Po wyjęciu z lodówki można podgrzać w mikrofali lub piekarniku.
Różowe wiórki kokosowe:
Garść wiórków kokosowych wrzucamy na patelnię na bardzo mały ogień, dolewamy łyżkę lub dwie soku z buraka (w zależności od tego jak dużą macie garść;-) i mieszamy, aż wszystkie wiórki będą różowe. Trzymamy na małym ogniu jeszcze przez chwile, aż wiórki zrobią się suche. Najlepiej przechowywać je w słoiku.
Najlepiej przechowywać w lodówce. Niestety jeszcze nie wiem dokładnie do ilu dni można je trzymać, bo u mnie znikały po maksymalnie 2 dniach (co i tak było wyczynem, żeby nie zjeść jednego dnia wszystkich). Po wyjęciu z lodówki można podgrzać w mikrofali lub piekarniku.
Różowe wiórki kokosowe:
Garść wiórków kokosowych wrzucamy na patelnię na bardzo mały ogień, dolewamy łyżkę lub dwie soku z buraka (w zależności od tego jak dużą macie garść;-) i mieszamy, aż wszystkie wiórki będą różowe. Trzymamy na małym ogniu jeszcze przez chwile, aż wiórki zrobią się suche. Najlepiej przechowywać je w słoiku.
Smacznego :)
K.
Komentarze
Prześlij komentarz